„Diabeł tkwi w szczegółach” czyli drobne porady do drobnych detali, cz. 1
„Diabeł tkwi w szczegółach” czyli drobne porady do drobnych detali, cz. 1

Wykonanie całego stroju to najczęściej wiele godzin planowania, rysowania planów, robienia wykrojów, zakupów, a na koniec składania wszystkiego w całość. Ale co zrobić, gdy po tym wszystkim wciąż Wam czegoś brakuje? Oto pierwszy z kilku sprawdzonych, testowanych na Eru sposobów na detale, które w szybki sposób mogą nadać więcej charakteru waszym strojów!
Zapraszam do czytania~

1. Podrabianie skóry

image

Powiedzmy, że macie do zrobienia zbroję ale pod niektórymi elementami są skórzane ochraniacze. Co zrobić jeśli nie macie możliwości wykonać ich z prawdziwej skóry? Z pomocą przychodzi pianka EVA, folia aluminiowa i żelazko.
Urwijcie kawałek folii i zgniećcie w kulkę (nie za mocno, musicie później ją rozłożyć). Gdy już uda się wam ją rozprostować i otrzymacie ładną, pogiętą folię w ruch idzie żelazko i pianka. Temperaturę ustawcie na minimum, nie chcemy nic spalić ;-; najlepiej robić to na cienkiej piance (ja użyłem 2 mm).
Rozłóżcie folię na piance i wciskajcie ją żelazkiem, starajcie się jej nie przedrzeć.
Gdy skończycie, możecie jeszcze dopasować kolor. Na zdjęciu niżej widać porównanie stron wewnętrznych i zewnętrznej.

image

Bazowo pianka była jasno brązowa, najpierw przyciemniłem ją czarną akrylówką (rozwodniłem i roztarłem) a następnie zrobiłem to samo z innym odcieniem brązu. Na koniec można jeszcze przeszyć to nitką i sznurkiem żeby było jeszcze bardziej „realistycznie”.
I viola, gotowa podróbka skóry, może to nie to samo co bazarowa chińszczyzna ale do cosplay’u powinno wystarczyć ^^

W kolejnych wpisach zajmę się np.  postarzaniem zbroi, detalowaniem za pomocą gorącego kleju czy robieniem elementów 3D z gazet.

Do następnego~

Dodane przez: Eru 0 Komentarzy